1:30 rano... Nic nie widac ... Ale za to slychac... Chociaz w rzeczywistosci duzo glosniej niz sie nagralo :)
PPP30 - Książka
Friday, July 31, 2009
A jednak spi...
1:30 rano... Nic nie widac ... Ale za to slychac... Chociaz w rzeczywistosci duzo glosniej niz sie nagralo :)
Thursday, July 30, 2009
Wednesday, July 29, 2009
Tuesday, July 28, 2009
Merrell

Uśmiechnięte gęby po otrzymaniu kolejnej przesylki od naszego sponsora. Dzięki uprzejmości AmerSport mamy możliwość przetestowania kolejnych modeli obuwia Merrell. Oprocz wczesniej otrzymanych butow z doskonałą membraną Goretex GTX mamy możliwość przetestowania lżejszych i bardziej przewiewnych butów, doskonałych na marsz w upalach po asfalcie, którego po zakonczeniu górskich odcinków trasy będziemy mieli teraz pod dostatkiem.
Monday, July 27, 2009
Sunday, July 26, 2009
Stopa po kuracji

Ale byłem uparty! To co widzieliście na poprzednim zdjęciu to opatrunek cebulowy. W końcu zdecydowałem się spróbować tej domowej metody i pomogło! Chodziłem przez te kilka dni z jątrzącą się raną, zaciskając zęby z bólu, wietrzyłem stopę i zasmarowywałem maścią z antybiotykiem, ale nie było znaczącej poprawy. Wczoraj jednak wypróbowałem polecany nam wcześniej przez odwiedzanego przez nas Pana.Adama sposób z cebulą (kawałek cebuli sparzamy wodą i nakładamy na pęcherz przyklejając plastrem) i po nocy z takim opatrunkiem rana zanikła nie mówiąc już o bólu - w końcu jestem w stanie normalnie stawiać stopę! Dzisiaj jeszcze przesiedzę zmieniając co kilka godzin te cebulowe opatrunki i mam nadzieję jutro wrócić na szlak w okolicach Proszowic.
Saturday, July 25, 2009
Grodek nad Dunajcem
Po drodze do Grodka
Pogoda nie rozpieszcza
Friday, July 24, 2009
Nocleg w Brusniku
Koncert

W Kasnej, w centrum Paderewskiego dalismy czadu... Tak jak stalismy, w brudnych, przepoconych i smierdzacych ciuchach wpadlismy na koncert muzyki klasycznej z cyklu Rodzinne Muzykowanie. W programie m. in. Schubert. Mamy nadzieje, ze nie zaklocilismy wrazen estetycznych innym uczestnikom koncertu ;-)
Goscimy u Ignacego Jana
Porażka

Czekam na pociąg z Bogoniowic-Ciężkowic do Krakowa, gdzie będę reanimował prawą stopę. Wytrzymywałem ból przez kilka ostatnich dni, ale po wczorajszym ostrym podejściu po bagnistym terenie gnijącej materii rana mi się zaostrzyła, tak że nie jestem w stanie normalnie stawiać kroków. Mam nadzieję że 2-3 dni wietrzenia i tubka tribiotyku pomogą. Niestety oznacza to chwilową przerwę w relacjach z trasy, ponieważ tylko moja komórka posiadała wbudowany GPS, pozwalający na żywo śledzić nasze położenie. Na szczęście mamy jeszcze rejestrator GPS, który zostawiłem Piotrowi i który po powrocie pozwoli na dokładne odtworzenie rzeczywistej trasy. Na razie to wszystko i mam nadzieję powrócić na trasę w okolicac Bochni lub przed Kielcami, tak aby zdążyć przed wizytą ekipy TVP Kielce.
Thursday, July 23, 2009
Nadrabiamy km

Staramy sie zlapac stopa zeby wydostac sie z Dukli ale szanse wygladaja na razie marnie. Wlasnie zostawilismy Aske zeby przez dwa dni w schronisku w Dukli podkurowala stopy i dojechala na dalszy odcinek trasy. Ja mimo dziury w stopie jeszcze ide chociaz nie wiem czy tez nie bede musial sie zregenerowac.
Wednesday, July 22, 2009
Subscribe to:
Posts (Atom)












































